ZŁOTO

Ten medal cieszy bardziej niż indywidualny. Po latach drużyny średniaków z jednym mistrzem, mamy złotą drużynę! Oglądam skoki od lat. Od czasów Fijasa, na długo przed Małyszem. Małysz był gigantem, ale był jeden. Potem Stoch był jeden. A za nimi cienizna, choć ciągle rokująca. Ależ to radość widzieć tak mocną czwórkę. A i poza tą czwórką mamy skoczków na poziomie.

Reklamy

Na początek Wielkiego Postu

Wielki Post to zaproszenie do odnowy. Do strzepnięcia z duszy kurzu utartych ścieżek myślenia i uprzedzeń. Do przywrócenia porządku rzeczy ważnych. Do uwolnienia serca.

Można ten okres 40 dni zaplanować w tym kierunku. Jednak planowanie w życiu duchowym jest niekiedy pułapką – sami robimy plan, więc plan odzwierciedla nasze ograniczenia. Dlatego podoba mi się pomysł Zdrapki Wielkopostnej. Każdego dnia odkrywamy nowe wyzwanie, które podejmiemy stosownie do naszej sytuacji. Forma zdrapki pomaga, by nie myśleć z niechęcią o wielkopostnym trudzie. A zadania choć proste w formie, nie są płytkie. „Nie marnuj dzisiaj wody”, czy „Zrób komuś miłą niespodziankę” (to z zeszłego roku) zapraszają do głębszego zastanowienia nad problemem marnotrawstwa, nad budowaniem relacji itd.

Jeśli nie wiecie jeszcze, co począć z Wielkim Postem, to zachęcam do zajrzenia na:

fanpage: www.facebook.com/ZdrapkaWielkopostna/

youtube: youtu.be/4gsy7eKAKFI

stronę zdrapki: www.zdrapka.wzch.org.pl

Ciemnogród w nowoczesnym wydaniu – o pigułkach „po”

Jestem zmuszona przez bliskie mi osoby do regularnego słuchania programu „Fakty TVN”. Notabene „Fakty” uważam za nazwę żartobliwą, ironiczną nawet. Obecnie wśród topowych tematów znajdują się „pigułki po”. Jako fakt jest w „Faktach” podawana informacja, że tabletki te nie mają działania wczesnoporonnego, hamują jedynie owulację. Na potwierdzenie tej tezy cytowani są (staranie wyselekcjonowani) lekarze, wypowiadają się czołowe feministki (wczoraj Lubnauer) i topowe redaktorki (Pochanke). Każdy krytycznie myślący człowiek zastanowi się, po co brać tabletkę „po”, która nie działa wczesnoporonnie, skoro spodziewamy się, że doszło do zapłodnienia, ale krytycznie myślących w TVN nie spotkamy.

Ja feministką nie jestem, więc od lat wiem, że tabletki antykoncepcyjne mają działanie złożone. Nie tylko hamują owulację, ale też uniemożliwiają zagnieżdżenie się ewentualnie powstałej zygoty w ściance macicy. Niektóre też mają inne składniki o działaniu wczesnoporonnym. W około 2% przypadków tabletka antykoncepcyjna dopuszcza do zapłodnienia jajeczka. Dlatego dodatkowo, na ów wszelki wypadek, tabletki przeciwdziałają zagnieżdżeniu się zygoty, a w konsekwencji powodują jej obumarcie.

Nawet na popularnej stronie intenretowej możemy znaleźć informacje: „Substancja czynna ellaOne, czyli octan uliprystalu, łączy się z receptorami, z którymi zwyczajowo w reakcję wchodzi progesteron, hamując w ten sposób owulację. Dodatkowo substancja aktywna może doprowadzić do zmian w wyściółce macicy, utrudniając zagnieżdżenie się zarodka.”
http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/antykoncepcja/tabletka-po-jak-dzialaja-ile-kosztuja_41734.html
Nie jest to więc wiedza ukryta przed feministkami i redaktorkami „Faktów”.

Jest jeszcze słownikowy element żonglerki faktami. Zwolennicy pigułek powiedzą, że z poronieniem mamy do czynienia wówczas, gdy zygota zdąży się zagnieździć. Ale, czy to zasadny warunek? Moim zdaniem nie. Mamy zygotę, a więc początek ciąży -pierwszy etap rozwoju nowego człowieka. Uniemożliwienie jego rozwoju to przerwanie procesu jakim jest ciąża i przerwanie nowego życia.

Światłe feministki i redaktorki zdają się jednak być nieświadome jak działa antykoncepcja, którą zażywają (lub reklamują). Biorą pigułki bezrozumnie na wiarę.

I to jest właśnie ciemnogród.

Wordpress mi sfiksował

Z początku wszystko wyglądało obiecująco. Założyłam konto, wybrałam skórkę, wrzuciłam tekst. Po chwili jednak okazało się, że nie bardzo jestem w stanie zapanować nad blogiem i kontem. Pierwsza rzecz to powiadomienia. Wyłączyłam powiadomienia mailowe, jednak moja skrzynka jest wciąż nimi zapychana.

Jak się ich pozbyć?

Druga rzecz to przycisk reblogowania. Wyświetlał się w pierwszym dniu, potem definitywnie zniknął. Zmiana ustawień nic nie wnosi, poza tym, że działa odwrotnie niż można by się spodziewać w stosunku przycisku lakowania. Przycisk znika, gdy każę go wyświetlać, a pojawia się, gdy go wyłaczę w panelu ustawień. Przycisk reblogowania nie pojawia się w żadnej konfiguracji. Wrzuciłam to na obrazek.

jak ktoś wie, co robię źle, to proszę o instrukcję, pouczenie, radę, albo chociaż jakieś dobre słowo.

 

Czy to dobrze, że internet jest nasz?

Niedawno przeczytałam czyjeś stwierdzenie, że internet jest prawicowy. Jest to stwierdzenie prawdziwe, niewątpliwie, ale z punktu widzenia prawicowca. Dla lewicowca, internet będzie lewicowy, dla homoseksualisty, będzie pełen treści gejowskich itd. Zawdzięczamy to sprytnym mechanizmom, które dopasowują treści do upodobań użytkownika. Każdy z nas zna reklamy, które wyświetlają nam produkty zgodne z tym, czego ostatnio wyszukiwaliśmy. Gdy jakiś czas temu rejestrowałam się na FB, ten z gruntu zaproponował mi polubienie stron KODu, SokuzBuraka i innych tego typu. Obecnie (po jakimś czasie mojej aktywności) FB nauczył się jakie są moje preferencje i powyższych treści w ogóle już mi nie wyświetla.

Z jednej strony, ta cecha internetu może wydać się atrakcyjna. Nie widzę rzeczy, które mnie kompletnie nie obchodzą. Nie oglądam plotek z Pudelka, reklam leków, perfum i innych figli. Natomiast propozycje, które widzę są dla mnie atrakcyjne i mimo, że wiem, że to reklamy, chętnie w nie klikam, np. reklamy sprzętu foto. Oznacza to jednak, że pewne rzeczy, przestają niejako dla mnie na internecie istnieć. Cenzura niemal doskonała.

W przypadku tematyki politycznej, światopoglądowej mamy w ten sposób, dwie, lub może więcej stron barykady, które coraz bardziej tracą ze sobą kontakt. Powoduje to dalszą radykalizację poglądów i jeszcze większe wzajemne niezrozumienie. Tworzy się coś na kształt sprzężenia zwrotnego. Im większą rolę w zdobywaniu informacji będzie odgrywał internet, co się dzieje, tym większą polaryzację społeczeństw mamy szansę zobaczyć.

Do czego to doprowadzi?